Travelo | travelo
2
archive,author,author-travelo,author-2,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-10.1.1.1496142713,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive
 

Author: travelo

Z firmą GIANT jestem związany od dość dawna. Swój pierwszy rower wyprawowy zbudowałem na ramie GIANT XTC , służył mi przez dwa lata, później przerobiłem go na typowy rower MTB. W 2015 roku przyszedł czas na zakup pierwszej kolarzówki, wybrałem GIANT Defy, na której pokochałem jazdę...

W ubiegłorocznej rowerowej wędrówce przejechaliśmy część irlandzkiej Wild Atlantic Way - jednej z najciekawszych tras turystycznych Europy. Na jej 2,5 tysiącach kilometrów nie brakuje zapierających dech w piersiach widoków, jednak w ostatnich dniach szczególnie świat, a może nawet cała Galaktyka skierowała wzrok na jej malutki...

Podejmę próbę odpowiedzi na bardzo trudne wyprawowe pytanie czyli: co i jak się spakować na rowerową podróż. Zaczniemy nasze rozważania od odzieży do jazdy na rowerze. Nim zabierzemy się do upychania do sakw zawartości naszej szafy, rozważmy kilka podstawowych założeń podróży. Po pierwsze: jak długi będzie...

Każda podróż musi posiadać swój leitmotiv, podobnie jak każdy leitmotiv ma swą podróż (bo gdy piszę te słowa przygrywa mi ścieżka dźwiękowa z „LA LA LAND'u”). Zazwyczaj jest to temat, który kreuje całą wędrówkę a bardzo często towarzyszy mu motyw muzyczny, który pojawia się w...

Podróż przez Czechy była doskonałym sposobem na sprawdzenie mojego przygotowania fizycznego do podróży. Urozmaicony teren z licznymi podjazdami przeegzaminował mnie doskonale, trzeba było się przede wszystkim przyzwyczaić do pokonywania wzniesień z takim obciążeniem roweru, żeby dobierać odpowiednie przełożenia na podjazdach. Już trzeciego dnia przekroczyłem dzienny...

Dlaczego „Drogi Europy”? Piętnaście lat temu wraz z moim kumplem Romanem spakowaliśmy rowery i wyruszyliśmy w stronę Pragi. Idea rowerowego podróżowania zrodziła się na naszym wspólnym rodzinnym wyjeździe w Bieszczady, na dwóch lekko zużytych rowerach przejechaliśmy kilka przłęczy, w tym kultowy dla nas podjazd w...

Sobota, 17 czerwca 2017 roku, o szóstej nad ranem wyjrzałem przez okno, tak spokojnie zaczyna się dzień pełen przygód, dzień w którym zaczyna się moja przygoda. Ciężkie czarne chmury przetaczały się po całym niebie, ale nie padało. Cały tydzień słuchałem tylko o tym, że na...