Travelo | Skellig Wars
540
post-template-default,single,single-post,postid-540,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-child-theme-ver-10.1.1.1496142713,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive
 

Skellig Wars

Skellig Wars

W ubiegłorocznej rowerowej wędrówce przejechaliśmy część irlandzkiej Wild Atlantic Way – jednej z najciekawszych tras turystycznych Europy. Na jej 2,5 tysiącach kilometrów nie brakuje zapierających dech w piersiach widoków, jednak w ostatnich dniach szczególnie świat, a może nawet cała Galaktyka skierowała wzrok na jej malutki fragment. Gdy dotrzemy do Klifów Kerry, z niemal 300 metrowej skalnej ściany’ o którą rozbijają się groźnie atlantyckie fale, możemy dostrzec Wyspy Skellig. To właśnie one, a zwłaszcza potężna Skellig Michael, zagościły na ekranach kin całego świata. Luke Skywalker właśnie tę wyspę wybrał sobie za miejsce schronienia, tu wśród duchów starych mistrzów, ksiąg zakonu Jedi i pociesznych porgów pragnął spędzić resztę życia.

Z tym, że nie on pierwszy wpadł na taki pomysł. Scenarzyści gwiezdnej sagi bardzo zręcznie wykorzystali potencjał wyspy. Budowle ze skał, przypominające trochę ule to nie element scenografii, ale faktyczne cele irlandzkich mnichów, którzy na Skellig Michael osiedlili się już w VI wieku, powstała tu mała, ale znacząca w historii Irlandii wspólnota; była na wyspie również mała świątynia; schody po których wspina się Rey, są również autentyczne. W pewnym sensie autentyczne są również porgi, takie ciekawskie puchate stworzonka kręcące się po wyspie, bowiem ich pierwowzory czyli maskonury zamieszkują w sporej ilości obie wyspy Skellig.

Do niedawna mieszkańcy okolic Portmagee żyli w spokoju, na końcu nie tylko irlandzkiego świata, dziś znaleźli się w niemal w centrum uniwersum. Od rana przybywają do portowego nabrzeża turyści, żeby chociaż opłynąć wyspę na motorowej łodzi, 35 euro to przyzwoita cena (przynajmniej dla niektórych) za zobaczenie z bliska sekretnej kryjówki ostatniego Jedi. Interes się rozkręca, w okolicznych sklepach kupimy koszulki z wiele mówiącym napisem „Skellig Wars”, zrobimy sobie zdjęcie z bohaterami sagi, ba – nawet możemy się wcielić w role bohaterów, stroje do zdjęć dostępne od ręki. Oferta pamiątek stale się powiększa. Portmagee to chyba jedno z niewielu miejsc na ziemi, gdzie słowo WARS będzie się jeszcze długo dobrze kojarzyć.

Brak komentarzy

Napisz komentarz